Koszmar Stali Gorzów w Toruniu. Defekty, wykluczenia i porażka 29:60
Stal Gorzów w tarapatach
25 lipca 2025, 19:45, Marcin Kluwak
fot. Stal Gorzów
Stal Gorzów przeżyła najtrudniejszy mecz tego sezonu. Na torze w Toruniu gospodarze z Pres Grupy Deweloperskiej nie pozostawili gościom żadnych szans, wygrywając 60:29 w 13. kolejce PGE Ekstraligi. Torunianie triumfowali również w dwumeczu, uzyskując wynik 105:74, co pozwoliło im zgarnąć punkt bonusowy, podczas gdy gorzowianie wracają do domu bez punktów.
Pierwsza seria wyścigów
Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanego ataku gospodarzy. Już po dwóch wyścigach Toruń prowadził 9:3, a po pierwszej serii (czterech biegów) ich przewaga wzrosła do 14:10. Jedyny moment, w którym Stal próbowała odpowiedzieć, miał miejsce w trzecim wyścigu, gdy para Andrzej Lebiediew – Anders Thomsen zdobyła 5:1, będąc jedyną wygraną drużynową gorzowian w całym meczu.
W kolejnych biegach przewaga torunian tylko rosła. W piątym wyścigu duet Mikkel Michelsen – Jan Kvech zdominował rywali, a w siódmym Patryk Dudek i Robert Lambert nie dali szans Andrzejowi Lebiediewowi. Po drugiej serii wynik wynosił już 27:15 dla Torunia.
Rosnąca przewaga Torunia
W trzeciej serii (biegi 8–10) Stal zdołała zremisować dwa wyścigi, ale w dziewiątym bieg znowu Lambert i Dudek wygrali 5:1. Po dziesięciu biegach wynik wynosił 37:23, a przewaga gospodarzy wydawała się nie do nadrobienia.
W jedenastym biegu torunianie znowu zaskoczyli – Patryk Dudek i Mikkel Michelsen dowieźli 5:1, a po 12. gonitwie wynik wzrósł do 45:27.
Katastrofalny finał
Końcówka meczu była wręcz katastrofalna dla Stali. W 14. biegu, gdy Martin Vaculik prowadził, jego motocykl nagle odmówił posłuszeństwa. Chwilę później defekt zaliczył również Oskar Paluch, a para Jan Kvech – Mikołaj Duchiński wygrała wyścig 5:0.
Na zakończenie meczu duet Robert Lambert – Patryk Dudek ponownie triumfował, a spotkanie zakończyło się wynikiem 60:29. Pres Toruń nie tylko zdobył dwa punkty za zwycięstwo, ale także zapewnił sobie punkt bonusowy za dwumecz.
Statystyki i kontrowersje
W drużynie Torunia najlepiej punktował Robert Lambert (14+1), wygrywając wszystkie swoje wyścigi. Wsparcie ze strony Patryka Dudka (12+2) oraz Emila Sajfutdinowa (9+1) było również istotne.
W zespole Stali wyróżnił się Andrzej Lebiediew (8), jednak nie otrzymał wsparcia od reszty drużyny. Martin Vaculik (5+1) stracił szansę na lepszy wynik przez awarię w kluczowym momencie. Po meczu gorącą dyskusję wzbudziło wykluczenie Lebiediewa z 13. biegu po incydencie z Emilem Sajfutdinowem, który nazwał decyzję sędziego „cyrkiem”. Mimo to, podkreślił szacunek do Sajfutdinowa i od razu sprawdził, czy z rywalem wszystko w porządku.
Podsumowanie
Wynik 60:29 pokazuje, jak dominujący był Toruń w tym meczu. Gorzowianie muszą przemyśleć swoje podejście i znaleźć sposób na odbudowę, aby w przyszłości unikać takich katastrof. Kontrowersje związane z decyzjami sędziów mogą jednak jeszcze bardziej podgrzać atmosferę w zespole i wpłynąć na morale zawodników.