Młodzież w Gorzowie — co myślą o swoim mieście?

Co myślą młodzi mieszkańcy o swoim mieście? Czy planują z nim przyszłość, czy raczej marzą, żeby jak najszybciej stąd wyjechać? O Gorzowie często mówi się, że jest miastem „przystankowym” — dobrym, żeby dorastać, ale trudniejszym do tego, żeby zostać na stałe. Czy tak faktycznie jest? Postanowiliśmy zapytać samych zainteresowanych.
„Tu się dobrze zaczyna, ale co dalej?”
Większość młodych gorzowian, których spotkaliśmy, chodzi jeszcze do szkół średnich albo studiuje na jednej z lokalnych uczelni. Dla wielu Gorzów to przede wszystkim miasto rodzinne — miejsce, w którym mają znajomych, rodzinę i wspomnienia.
— Lubię Gorzów, bo jest spokojny. Nie ma takiego pędu jak w dużym mieście — mówi 19‑letnia Ola, uczennica technikum. — Ale jak chcę iść na koncert znanego zespołu, to muszę jechać do Poznania albo Berlina.
Podobne zdanie ma Adam, student informatyki. — Dla mnie Gorzów to dobre miejsce, żeby mieszkać z rodzicami, oszczędzić trochę pieniędzy na starcie. Ale wiem, że jak skończę studia, pewnie przeniosę się tam, gdzie będzie praca w mojej branży.
Co cenią w Gorzowie?
Zapytani o plusy swojego miasta, młodzi wymieniają przede wszystkim:
- Bliskość natury — Warta, bulwary, parki i lasy w okolicy.
- Wielkość miasta — Nie za duże, nie za małe. Wszędzie można dojechać w kilkanaście minut.
- Bezpieczeństwo — W porównaniu z większymi miastami czują się tu swobodniej i bezpieczniej.
- Znajomi na miejscu — Łatwiej zorganizować spotkanie, nie trzeba godzinami jechać komunikacją.
Czego im brakuje?
Ale młodzież nie ukrywa, że są rzeczy, których w Gorzowie im brakuje. Najczęściej powtarzają się trzy tematy:
1️⃣ Kultura i rozrywka
— Fajnie byłoby mieć więcej koncertów, imprez plenerowych, klubów muzycznych z dużymi artystami — mówi Eryk, licealista. — Dużo osób jeździ na koncerty do innych miast, bo u nas tego po prostu nie ma.
2️⃣ Praca i perspektywy
— Jest sporo miejsc pracy w handlu czy usługach, ale jeśli ktoś marzy o karierze w nowych technologiach albo sztuce, to robi się trudniej — tłumaczy Natalia, studentka grafiki.
3️⃣ Miejsca dla młodych
Brakuje im kawiarni i klubów, w których można posiedzieć dłużej niż godzinę i które są nastawione na młodych ludzi. Wielu z nich chciałoby też więcej otwartych przestrzeni — skateparków, stref rekreacji, nowoczesnych sal prób dla zespołów czy lokalnych inicjatyw młodzieżowych.
Dlaczego wyjeżdżają?
Według wypowiedzi wielu młodych gorzowian planuje wyjazd — najczęściej na studia do większego miasta. Część wraca po kilku latach, ale część już zostaje gdzie indziej.
— Wyjeżdżasz, bo chcesz czegoś więcej — mówi Michał, który właśnie przeprowadza się do Wrocławia. — A jak już tam ułożysz życie, to rzadko kto wraca. Chyba że ma rodzinę albo chce mieć ciszę i spokój.
Czy coś ich zatrzyma?
Niektórzy mówią, że Gorzów może zatrzymać młodych, jeśli da im szansę na rozwój.
— Fajnie, że mamy miejsca, gdzie młodzież może coś zrobić — domy kultury, MCK, festiwale — mówi Zuzia, zaangażowana w wolontariat. — Ale przydałoby się więcej przestrzeni, gdzie młodzi sami mogą decydować, co się dzieje. Nie zawsze odgórnie, tylko po swojemu.
Coraz częściej pojawiają się w mieście inicjatywy, które mają zatrzymać młodych — warsztaty, start-upy, wsparcie dla przedsiębiorczych nastolatków. To kroki w dobrą stronę, ale młodzież mówi wprost: potrzebna jest praca, rozrywka i możliwość rozwoju — wtedy chętniej zostaną.
Gorzów w oczach młodych
Gorzów w oczach młodych to spokojne, zielone miasto, w którym dobrze się dorasta. Ale jeśli chce zatrzymać ich na dłużej, musi pokazać, że ma im coś do zaoferowania także wtedy, gdy kończą szkołę i zaczynają myśleć o własnym miejscu na ziemi.
Dla wielu to wciąż dom — choć nie zawsze na całe życie.



